Logo Panel Administracyjny

Piątek

Piątek - mój ukochany dzień. Odpoczywam sobie po całym tygodniu pracy... Trochę poćwiczyłam oglądając mój ulubiony program, a teraz relaksuje się przy babskim polskim magazynie:)
Wczoraj znowu poszliśmy na ściankę, dlatego zmęczenie jest jeszcze większe, ale muszę przyznać, że oboje z Robercikiem mamy wielką przyjemność i satysfakcję z tych wspinaczek. Już mamy trochę swojego sprzętu, chociaż jeszcze kilka rzeczy nam brakuję, ale buty już są własne, chociaż ciasne hihi (muszą być pół rozmiaru mniejsze- czyli ja mam 35,5:)
Pogoda się trochę popsuła, więc rowery stoją w szopie, ale mam nadzieję, że się poprawi i w znowu gdzieś pojedziemy. Dodatkowo potrzebuję słońca, bo muszę trochę popracować w ogrodzie.
Za półtora tygodnia lecimy do Polski na wesele Kariny i Piotrka. Nie mogę sie doczekać....zabawa zapowiada się przednia...przedsmak mieliśmy już w ostatnią sobotę bo pojechaliśmy do nich do Lincoln na imprezę, ala - panieńsko-kawalerską. Zabawa skończyła się o świcie, czyli nie muszę już pisać jak było świetnie.
Drań już śpi,a ja zmuszam się, żeby jak najbardziej wykorzystać ten wieczór.



23/06/2008 08:56

Mary

Hejka! Jak pobyt w Polsce? :) Pozdrawiam ciepło



Dodaj własny komentarz