Good Bye PlusNet
Trochę czasu zajęło mi rozmyślanie o mojej przyszłości w Plusnecie, w szczególności podczas końcówki poprzedniego roku, kiedy to wyciśnięto z nas wszystko. Mimo wszystko po dołączeniu w styczniu do Remote Development Team miałem nadzieję, że sprawy będą miały się lepiej, że już nie będę musiał pracować z paskudnym kodem (nie to że bym się do tego nie przyłożył) i że jedynym zmartwieniem będzie zrozumienie plusnetowego frameworka. Na dodatek mój menadżer powiedział mi, że czas postarać się o pozycję Seniora, w czym też miały pomóc mi ustalone cele na najbliższy kwartał.
No i tak po 3 miesiącach pracy w zespole, do którego wielu developerów chciałoby dołączyć, powiedziałem dość. W tym okresie jedyne czego się nauczyłem to jak być większym rasistą i że zlecanie projektów do Indii wcale nie jest dobrym rozwiązaniem nawet gdy ma się problemy ze znalezieniem programistów w Sheffield.
Przez 3 miesiące moje obowiązki ograniczyły się do robienia przeglądu kodu (który nadawał się tylko do skasowania a ja jeszcze musiałem tłumaczyć hindusom, że to co przysyłają to nawet nie można nazwać kodem PHP) oraz naprawiania P-jedynek. Tak challenging obowiązków w swojej karierze jeszcze nie miałem. Nawet nie wyobrażacie sobie jak trudno było mi nie usnąć jeszcze przed lunchem patrząc na to jak rozwiązania prostych problemy można skutecznie skomplikować. O jakiejkolwiek pracy popołudniu nie było już mowy, no chyba że zaliczymy do niej szlifowanie wymowy fuck, bollocks, wankers, bo teraz jestem w tym bardzo dobry.
Tak więc w marcu wziąłem się i stwierdziłem, że tak dalej się nie da. Tym bardziej, że moja menadżer powiedziała mi w prost, że takie obowiązki będę wykonywał przynajmniej do końca kwietnia, a cała sprawa z pozycją seniora to generalnie wielka ściema
No i tuż przed Wielkanocą wylądowałam na interview, a od piątku nie jestem już pracownikiem PlusNetu. Wszystkim pozostałym życzę powodzenia, a uwierzcie mi przyda im się bardzo, gdyż BV2 dobiega końca.
We wtorek, pełen nadziei i oczekiwań, zaczynam pracę jako Senior Web Developer w Games-Masters.com. Myślę, że w krotce podzielę się moim wrażeniami z Wami.
Damian Gałka
I słusznie. Skoro firma rzuca obietnice na wiatr, nie potrafi wywiązać się ze swoich zobowiązań i otwarcie twierdzi o zakończeniu ścieżki kariery to nadchodzi czas na zmiany. Całkowicie to popieram.
Dodatkowo, cieszę się, że zdobywasz doświadczenie, bo nigdy tego nie ukrywałem zamierzam to kiedyś wykorzystać ;)
