Logo Panel Administracyjny

Długo oczekiwane spotkania

Tak jak pisałem wczoraj nasz wyjazd do Polski poświęcony był organizacji wesela. Z założenia miałem zostać 7 dni u Magdy w domu i do Bełchatowa wcale nie zaglądać. No ale 7 dni w jednym miejscu to dla mnie za dożo. Przez głowę przeleciała wspaniała myśl i szybka wiadomość od Smyka potwierdziła moje plany. Wtedy już tylko oznajmiłem Madzi, ze jadę odwiedzić starego przyjaciela czy jej się to podoba czy nie. No i oczywiście się jej nie spodobało i swojego nasłuchać się musiałem. Kolejnym celem było przekonanie Damiana, ze firma jak kocha to poczeka i on jedzie również do Poznania. Z tym na szczęście nie było problemu i tuz przed wylotem do Polski dogadałem się z nim, ze wspólnie pojedziemy z Bełchatowa.

Po załatwieniu wszystkich spraw w Kazimierzy zabrałem się z rodzicami do domy, była to okazja do krótkiej wymiany zdań i szybkiego wypicia piwka z braciszkiem. A w poniedziałek około południa ruszyliśmy z Damianem do Poznania. Tradycyjnie już podobne wizyty kończą się w rynku na piwku. I tak było tym razem. Musze przyznać, ze ceny piwka i obiadku na Poznańskim rynku trochę mnie przeraziły, ale widać, ze dawno nie bylem w Polsce bo podobno takie ceny teraz to teraz norma. Po pysznym obiadku był czas na doładowanie jak za starych dobrych czasów, wycieczka pod nocny i powrót do domku, dalej pisać już nie muszę :), wystarczy wspomnieć ze wyrka zawlokłem swoje zwłoki ok 4 nad ranem.

Następnego południa spotkałem się z kuzynem i jego rodzinka a później dołączyła do nas jego siostra. Byla to dla mnie bardzo przyjemna wizyta gdyż z Arkiem i Karolina nie widziałem się 8 lat. Po tej wizycie kuzynowi muszę pogratulować bardzo pięknej partnerki i prześlicznego synka. Po powrocie do Smyka tego samego wieczora z duma czekała mnie szklaneczka szkockiej :) której nie potrafiłem odmówić.

Niestety takie wizyty mijają strasznie szybko i w środę przyszedł czas powrotu do Bełchatowa.

Panowie dziękuje wam wszystkim za sympatyczne spotkanie. Podczas drogi powrotnej dotarło do mniej jak bardzo brakuje mi rozmów z wami przy flaszce. Musimy to nadrobić :) Mam nadzieje ze już w sierpniu.



03/05/2008 11:13

Łukasz 'Smyku' Smykowski

Ja też się cieszę Robsonie, że mieliśmy okazję spotkać sie i pogadać :) Myślę, że już w sierpniu znajdziemy czas na spotkanie, rozmowy i flaszkę... ;) I obgadamy wszystkie tematy, których ostatnio w Poznaniu nie zdążyliśmy "przerobić" ;)



Dodaj własny komentarz