Feralny lot
19/07/2008 09:14 Madzia [wiadomości]Widzę, że Robert już Wam napisał o naszej "ciekawej" podróży do Polski:) Ojjj to nie było przyjemne, już kiedyś mnie coś podobnego spotkało jak wracałam od siostry ze Stanów, miałam opóźniony lot o 12 godzin. Tym razem sytuacja była o tyle gorsza, że lecieliśmy tylko na weekend na wesele więc był moment zastanowienia czy warto tyle czekać, i czy w ogóle dolecimy, ponieważ nikt tak na prawde nie powiedział, że samolot z Polski, którym my mieliśmy wracać, w ogóle przyleci:( Robert nie napisał jeszcze jednej ciekawostki, przez którą lot był dodatkowo opóźniony, a mianowicie, okazało się że na pokład samolotu został wpuszczony chłopak w nietrzeźwym stanie (pewnie już na lotnisko przyjechał drinknięty, plus pięć godzin czekania, podczas którego polało się nie mało alkoholu) w każdym bądź razie był bardzo pijany, i w momencie ustawienia się samolotu na pasie startowym i przygotowania do lotu, on zaczął odpinać pasy i wstawać...w obsłudze pracował mężczyzna więc zaczął go prosić, żeby usiadł, niestety "miły pasażer" zaczął być bardzo agresywny i szykować się do bitki...w jednym momencie wstało kilku polaków, jak zawsze chętnych do pomocy (szczególnie, że byli również po alkoholu), zrobiło się okropne zamieszanie, pilot wyszedł z kabiny, a samolot niestety stanął....z powodu zachowania pijanego pana, musieliśmy wrócić do naszego terminala, ponieważ zdecydowano się go wysadzić. Znalezienie jego walizki i jego mamusi (był z rodzicami) trochę zajęło, nie mówiąc już o tym, że on oczywiście nie chciał wyjść z samolotu. Nas z Robertem jedynie dziwiło, czemu jeszcze na pokład nie wpadła ochrona, ale w końcu jakoś opuścił pokład...a my o godzinie 3 nad ranem (mieliśmy o 22.30) wylecieliśmy do Polski.
Wszystko później działo się bardzo szybko....ja nie spałam prawie nic, troche w aucie na siedząco, potem biegiem do fryzjera i zabawa do rana. Na szczęście impreza była super więc było warto....rodzinka była szcześliwa, że dojechaliśmy a ja byłam zadowolona bo się wybawiliśmy, popiliśmy i Robert w końcu poznał moją rodzinkę (przynajmniej ze strony taty). Następnego dnia były fajne poprawiny, które miały niesamowity klimat, wiejski klimat, bo były na wsi w domu rodzinnym mojego taty...pojawiły się trzy akordeony (nie wiedziałam, że mam tak uzdolnioną muzycznie rodzinkę) były śpiewy pod gołym niebem i nawet tańce na podwórku:) Szkoda było wracać, ale już lecimy za trzy tyg. na dwa następne wesela, ale tym razem już zostajemy trochę dłużej, bo musimy załatwić sprawy związane z naszym weselem:)
pozdrawiam
Pierwsze Wackowe
12/07/2008 16:55 Robert [bio]Co by nauka nie poszła w las, dzisiaj spędziłem trochę czasu z moją pierwsza modelką i pofociłem po Wackowemu :)

Kolejne wesele zaliczone :)
10/07/2008 19:19 Robert [bio]Ostatni weekend to była tak zwana szybka zagrywka :) W piątek w nocy wylot do Polski, sobota i niedziela zabawy na weselu u Ani i Zbyszka, a w poniedziałek powrót do UK. Brzmi bardzo prosto, ale już w piątek zaczęło się komplikować. Po dotarciu na lotnisko dowiedzieliśmy się, że nas samolot może nie przylecieć z Polski :). Madzia zaczęła siać panikę i marudzić, że ona chce lecieć do Polski. Koniec z końcem, dowiedzieliśmy się, że samolot poleci o 2.30 nad ranem zamiast planowanego odlotu o 22.30. Tak więc czekaliśmy do prawie 3, w Kazimierzy byliśmy o 8.30. A przed nami jeszcze cała noc zabawy. Ja się szybciutko zawinąłem i poszedłem spać, a Madzia pobiegła do fryzjera :). I tak jestem zaskoczony, że na weselu wytrzymaliśmy do prawie 3, ale jak tylko wszedłem do samochodu to nie wiedziałem kiedy usnąłem :).
Poniżej pan młody tuż przed ceremonią.

Losowe fotki
29/06/2008 20:47 Robert [bio]Dzisiejsza próba bycia kreatywnym podczas zwykłego spacerku po okolicy gdzie mieszkamy :).



Wesela
29/06/2008 17:51 Madzia [wiadomości]Wesele Piotra i Kariny było bardzo udane. Tak jak Robert pisał trwało prawie trzy dni:) Przetańczylismy całą noc z draniem, pojedlismy pysznego polskiego jedzonka, ogólnie mówiąc impreza się udała i mam nadzieję, że państwo młodzi też są zadowoleni, bo goście zdecydowanie tak. Moje kochanie przez trzy dni miało promile we krwi, ale musze przyznać, że był niesamowitym partnerem do zabawy, jedynie na co mogę narzekać to bolące nogi od tańca. Własne wesele chyba mnie nie ominie, bo podaczas oczepin złapałam welon, czego szczerze mówiąc nie chciałam, sam wpadł w ręce:)
W ten piątek lecimy do Polski na weekend, na wesele mojego brata ciotecznego Zbyszka. Ogromnie się cieszę, bo zobaczę całą rodzinke ze strony taty, a do tego w końcu poznają Robercika- jesteśmy już tyle czasu razem, ale jeszcze nikt go nie poznał:)
Karina i Piotr
28/06/2008 20:29 Robert [bio]Impreza była genialna, teraz już tylko pozostały wspomnienia z tej pamiętnej nocy i fotografie ;) (pewnie liczone w tysiącach w dobie ery cyfrowej).





Wesele. Wesele
27/06/2008 11:20 Robert [bio]Juz bardzo dawno do was nie pisałem, ale muszę przyznać ze jest to spowodowane głownie problemami z praca. Tak jak pisałem pod koniec kwietnia zmieniłem prace, wtedy wydawało
mi się, ze na lepsza. No ale to co naopowiadali mi na rozmowie kwalifikacyjnej ma się nijak do rzeczywistości jaka zastałem. Narzekać więcej nie mam zamiaru, ale ostatnio bardzo
dużo stresu przezywam :).
Z przyjemnych rzeczy. Spędziłem 6 wspaniałych dni w Polsce ponad tydzień temu, głównym celem wyprawy oczywiście wesele Piotrka i Kariny Hetmanek (no dzisiaj już mogę tak napisać). Mloda para wyglądała przepięknie a zabawa trawala aż do poniedziałku (poprawiny poprawin w dużo mniejszym gronie ale za to jakim :) ). Dla mnie była to okazja do spróbowania sił w fotografii ślubnej. No coś mi tam wyszło z tego wszystkiego, ale rewelacji nie ma. Myślę, ze w ten weekend wrzucę jakieś fotki na stronę wiec będziecie mogli obejrzeć sami.
Standardowo już obowiązkowa wizyta z Damianem w barze przy zimnym piwku :). (Damian nigdy mnie pod tym względem nie zawiódł ;P ). Tym razem dołączyli do nas państwo Kowalczykowie.
Ten rok jest dość dziwny pod względem wesel, bo już w przyszły piątek lecimy ponownie do Polski. Tym razem jest to wesele kuzyna Madzi. Ale co by nie za mało to w sierpniu ponowna wizyta i dwa wesela pod rzad :). Jedynie martwię się czy wolne dostane, bo to jest pierwsza firma, która robi z tym wielkie problemy (generalnie jest to najdziwniejsza firma z jaka miałem do czynienia i bardzo się dziwie ze on jeszcze istnieje).
Piątek
31/05/2008 00:27 Madzia [wiadomości]Piątek - mój ukochany dzień. Odpoczywam sobie po całym tygodniu pracy... Trochę poćwiczyłam oglądając mój ulubiony program, a teraz relaksuje się przy babskim polskim magazynie:)
Wczoraj znowu poszliśmy na ściankę, dlatego zmęczenie jest jeszcze większe, ale muszę przyznać, że oboje z Robercikiem mamy wielką przyjemność i satysfakcję z tych wspinaczek. Już mamy trochę swojego sprzętu, chociaż jeszcze kilka rzeczy nam brakuję, ale buty już są własne, chociaż ciasne hihi (muszą być pół rozmiaru mniejsze- czyli ja mam 35,5:)
Pogoda się trochę popsuła, więc rowery stoją w szopie, ale mam nadzieję, że się poprawi i w znowu gdzieś pojedziemy. Dodatkowo potrzebuję słońca, bo muszę trochę popracować w ogrodzie.
Za półtora tygodnia lecimy do Polski na wesele Kariny i Piotrka. Nie mogę sie doczekać....zabawa zapowiada się przednia...przedsmak mieliśmy już w ostatnią sobotę bo pojechaliśmy do nich do Lincoln na imprezę, ala - panieńsko-kawalerską. Zabawa skończyła się o świcie, czyli nie muszę już pisać jak było świetnie.
Drań już śpi,a ja zmuszam się, żeby jak najbardziej wykorzystać ten wieczór.
Wspomnienia ze Szkocji
28/05/2008 22:39 Robert [bio]No cóż po wizycie w Szkocji zostały już tylko wspomnienia i mnóstwo przeróżnych zdjęć. Dzisiaj napotkałem katalog ze zdjęciami zrobionymi małpką w większości przez różnych ludzi.





Nadrabianie zaległości
27/05/2008 12:55 Robert [bio]W weekend spędziłem trochę czasu nad zdjęciami jakie zrobiłem podczas Wielkanocnej wizyty w Szkocji, tak wiem to aż tyle czasu minęło od świat a ja nie wiele zrobiłem ze zdjęciami. To chyba trochę winna lenistwa i znajdowania ważniejszych rzeczy :)
Mimo wszystko na flickr znajdują się 3 fotki, z dnia na dzień będę dodawał następne. Zapraszam do oglądania.
EDIT: Kolejne 3 fotki ze Szkocji :)

